Strona główna
 
 

Feniks Dom Handlowy

Prasa i media o nas

Dlaczego wpuścili fast food do reprezentacyjnego domu towarowego w Rynku?

Na wrocławskim Rynku kiedyś były księgarnie, teraz mamy głównie małe sklepy spożywczo-monopolowe, bazujące na "przebiegającym" kliencie. Liczymy, że Burger King przyciągnie ludzi do Feniksa - mówi Jerzy Kraśniewski, prezes zabytkowego domu handlowego, działającego na wrocławskim Rynku od 110 lat.

MARTA GOŁĘBIOWSKA: Dlaczego akurat fast food?

JERZY KRAŚNIEWSKI: Inni najemcy nie zaproponowali nam tak korzystnych warunków. Poza tym w kamienicy obok od lat z powodzeniem działa McDonald's. Wrocławski Rynek ewoluuje, a my musimy za nim nadążać. Kiedyś były tu księgarnie, teraz mamy głównie gastronomię. Zanika handel. Powstają przede wszystkim małe sklepy spożywczo-monopolowe, bazujące na "przebiegającym" kliencie. Stare Miasto ma też coraz mniej mieszkańców, staje się centrum turystycznym i skupiskiem firm.

Mimo trudności liczymy na to, że restauracja przyciągnie ludzi do Feniksa. Burger King jest połączony dwoma wewnętrznymi przejściami z domem handlowym. Jest więc szansa, że jego klienci staną się naszymi klientami. A ci, którzy wolą domowe jedzenie, mają u nas do dyspozycji mały bar.

Burger King musiał się wpasować w zabytkowy obiekt.

I zrobił to. To nie jest zwykły Burger King. Ma gustowne wnętrze, duże, przeszklone witryny oraz stonowany wygląd zewnętrzny, bez niepotrzebnej krzykliwości. Oczywiście uzyskaliśmy niezbędne pozwolenia miejskiego konserwatora zabytków i plastyka miejskiego.

Oddaliście firmie AmRest część parteru. Teraz sklep spożywczy PSS Społem działa na mniejszej powierzchni.

Ale w ogóle mu to nie szkodzi. Zoptymalizowaliśmy aranżację wnętrza hali tak, by sklep nie stracił na komforcie zakupów ani na wielkości wyboru produktów. Był to przemyślany krok, bo liczba klientów naszych delikatesów spada. Wrocławianie przestali robić duże zakupy w centrum miasta, nawet jeżeli tu pracują. Zazwyczaj wybierają dyskonty w pobliżu miejsca zamieszkania. Naszymi wiernymi klientami są mieszkańcy okolic, zazwyczaj starsi ludzie.

Tak jest wygodniej?

Owszem. Przede wszystkim ze względów komunikacyjnych. Do wrocławskiego Rynku nie ma czym bezpośrednio dojechać. Kierowcy narzekają na brak miejsc parkingowych, a przystanki komunikacji miejskiej znajdują się w pewnym oddaleniu, które może doskwierać, gdy niesiemy ciężkie zakupy. Brakuje drugiej linii tramwajowej na ul. Szewskiej. Szkoda też, że parking pod placem Nowy Targ nie jest dwa razy większy, a przecież były takie plany.

Duże miasta zaczynają się pozbywać aut z zabytkowych rejonów centrum.

Ale my jesteśmy domem handlowym, mamy sześć pięter i próbujemy być konkurencyjni dla nowoczesnego handlu. Oferujemy wszechstronną ofertę i wachlarz usług. Istnieje jednak grupa klientów, która porusza się samochodami i oczekuje komfortu w czasie zakupów. Oni do nas nie przyjdą, choćbyśmy stawali na głowie. Myślę, że zgodzą się ze mną także inni przedsiębiorcy ze Starego Miasta. Moim zdaniem przy okazji remontu Rynku warto było wybudować pod nim parking podziemny.

Ale nie poddajecie się. Jakieś nowe pomysły na DH Feniks?

Ostatnio hucznie obchodziliśmy 110-lecie, teraz trzeba iść dalej. DH Feniks to miejsce pracy kilkuset osób - musimy się rozwijać, by przetrwać. Marzy nam się elegancka restauracja na wyższych kondygnacjach budynku, w której będzie można organizować koncerty i występy kabaretu. Byłby to powrót do korzeni, bo kiedyś w części trzeciego, czwartego i piątego piętra DH Feniks działała gastronomia wysokiej klasy. W najbliższych latach planujemy też otworzyć taras widokowy na dachu tuż przy brakującej szklanej kuli.

*DH Feniks został zbudowany w stylu secesyjnym przy Rynku 31-32 w 1904 roku jako Dom Handlowy Braci Barasch. Jego właścicielami byli Arthur i Georg Barasch, bracia pochodzenia żydowskiego. Mieli sieć sklepów i domów handlowych w całym kraju, a Wrocław był ich główną siedzibą.

W latach 1937-46 dom prowadzili Niemcy - Muenstermann i Haedecke, bo bracia Barasch, na fali prześladowań żydowskich, sprzedali dom handlowy i emigrowali. W 1946r. budynek kupiła Powszechna Spółdzielnia Spożywców "Społem". W latach 1961-65 nowy właściciel przeprowadził gruntowną modernizację domu handlowego, a w 1965 r. nazwał go "Feniks". W 1970r. został on wpisany do rejestru zabytków.

Autor: MARTA GOŁĘBIOWSKA - 27.12.2014
Źródło:http://wroclaw.gazeta.pl

DH Feniks 2010